Każdy biust może być piękny, pod warunkiem, że będzie pamiętać o odpowiednim nawilżeniu skóry, dobrym odżywianiu się, kontroli piersi pod względem zdrowotnym, a także prawidłowym doborze biustonosza.
Aby odpowiednio nawilżyć i odżywić skórę wystarczy krem do pielęgnacji biustu i dekoltu, wmasowywany po każdym myciu, okrężnymi ruchami, zawsze zaczynając od strony pachy, a kończąc w okolicy dekoltu.
Jeżeli skóra zaczyna wiotczeć, jesteśmy w ciąży lub planujemy odchudzanie należy zacząć stosować specjalne preparaty do pielęgnacji biustu, które wzmocnią napięcie skóry. Stosujemy je codziennie, a od czasu do czasu robimy z nich maseczkę, warto też wcześniej zrobić delikatny peeling.
Długie gorące kąpiele przyspieszają wiotczenie skóry i opadanie biustu, dlatego lepiej, na co dzień zastąpić je ciepłym prysznicem. Bardzo dobrze działają też naprzemienne masaże prysznicem (zimna i ciepła woda), lub, gdy jest to zbyt drastyczne, naprzemienne kompresy z zimnej i gorącej wody.
Noszenie biustonosza jest ważne, ponieważ dobrze dobrany biustonosz zapobiega wiotczeniu skóry piersi, zapewnia utrzymanie piersi w stałej pozycji. Zawsze wybierając się na fitness czy do siłowni należy zmienić biustonosz na sportowy, który odpowiednio podtrzyma biust w czasie intensywnego ruchu.
Dobra dieta, to klucz do zdrowia. Kiedy odpowiednio się odżywiamy (nie chudniemy i nie tyjemy gwałtownie) nasze ciało i piersi pozostają piękne.
Ponieważ piersi nie są zbudowane z mięśni, dlatego nie można ich „wyrzeźbić”, ale można zastosować ćwiczenia, które poprawią ich wygląd. Wystarczy złożyć ręce przed sobą, łokcie ułożyć w bok i silnie napierać na siebie dłońmi.
Troszczmy się też o to, by nasze piersi były nie tylko piękne, ale też zdrowe.
Badajmy regularnie piersi w domu. Lekarz także powinien kontrolować piersi w czasie wizyt, powinien również zlecić potrzebne badania, właściwe dla wieku (usg u młodszych kobiet, mammografię u starszych). Pamiętajmy, że profilaktyka jest niezwykle ważna w przypadku występujących w rodzinie chorób nowotworowych piersi.
Artykuł pochodzi z serwisu montimaniacy.pl