piątek, 27 sierpnia 2010 12:41
Autor: Redakcja

Pierwszych słów maluszka oczekujemy z niecierpiwością. Cieszymy się z każdej sylaby, którą dziecko wypowiada. Z rozczuleniem chowamy w sercu pierwsze 'mama' lub 'tata'. Czy istnieje zatem granica wieku, w której dziecko powinno zacząć mówić?
Wiele mam niepokoi się, gdy po skończonym roku dziecko nie nazywa jeszcze najbliższych osób w rodzinie albo nie potrafi zasygnalizować werbalnie swoich potrzeb. Niepotrzebnie. Maluszek tak naprawdę po pierwszych urodzinach uczy się bardzo wielu innych zachowań: chodzenia, gryzienia, jedzenia gęstszych pokarmów. Chłonie wiedzę niczym gąbka i wystarczy pozwolić mu uczyć się wszystkiego w takiej kolejność, w jakiej chce. Świat jest pełen ciekawych rzeczy, które trzeba odkryć, kolorów, które trzeba zapamiętać, zapachów...
Młodzi odkrywcy, często zostawiają sobie naukę mówienia na koniec - na to zawsze będą miały czas. Sytuacje, które właśnie się dzieją są o wiele ciekawsze niż słowa. Deszcz, śnieg, wiatr - nigdy nie wiadomo, kiedy będzie okazja do ponownej obserwacji.
Pamiętajmy jednak, by do dziecka mówić, codziennie, cały czas... Rano witajmy je piosenką lub zwykłym 'Dzieńdobry', ubierając je nazywajmy części garderoby, karmiąc opisujmy co jest do zjedzenia. Kiedy idziemy z malcem na zakupy - mówmy co kupujemy i po co. Używajmy pełnych zdań: 'Mama przyniosła zupkę w miseczce, zobacz, a to jest łyżka'. Z zaskoczeniem możemy usłyszeć kiedyś przy śniadaniu: 'Mamo, łyżka!'
Mały człowiek uczy się przez naśladowanie innych. Nie powie ani słowa, jeżeli nie będzie ich słyszał. Proste i banalne, jednak rzecz nienazwana pozostanie bezimienną przez długi czas. W pewnej rodzinie trzyletnia Ola zwracała się do wszystkich domowników jak należy, jednak nigdy nie mówiła "babcia", bo do babci
wszyscy zwracali się po imieniu zgodnie z jej życzeniem.
Zatem: mówmy do dziecka jak najwięcej, pamiętając, że na naukę mowy maluch ma czas do piątego roku życia.