wtorek, 10 sierpnia 2010 23:02
Autor: Redakcja

Właśnie urodziłaś śliczne maleństwo, mąż i rodzina pękają z dumy, a Tobie chce się ciągle płakać? Zastanawiasz się czy podołasz wyzwaniu i czy będziesz dobrą matką. A może masz wątpliwości?
To depresja poporodowa, która ma swoje podłoże przede wszystkim w szalejących hormonach. To one odpowiadają za huśtawki nastrojów, sprawiają, że w jednej chwili potrafisz tryskać energią i radością, a za moment świat staje się dla ciebie szary i nieprzyjazny.
Nie powinnaś czuć się z tego powodu gorsza – ta przypadłość dotyka blisko 80 proc. świeżo upieczonych matek.
Wybuchy płaczu, niepokój, ciągła irytacja, uczucie nieporadności, czasem krańcowego zmęczenia, bezsenność – wszystko to typowe objawy, występujące z różnym nasileniem. Wejście w role matki okazuje się wielkim wyzwaniem i naprawdę nie tylko dla Ciebie.
Wiele młodych mam skarży się na złe samopoczucie, zmęczenie i zadręcza się pytaniami o przyszłość. Zaczynają gubić się w swoim dotychczasowym świecie, a wymarzone i wyczekane maleństwo wydaje im się złem koniecznym. Niemal połowa mam jest rozczarowana porodem, ma obawy o powrót do formy sprzed ciąży, czuje na sobie nacisk by być najlepszą matką na świecie i ze wszystkim radzić sobie idealnie.
Stop. Tak już jest. Bez względu na wszystko - jesteś najlepszą mamą pod słońcem dla swojego malucha i on już o tym wie! Niepokój i zwątpienie powinny minąć. Każda rana potrzebuje czasu aby się zagoić, a te, które nosimy w duszy - nawet trochę więcej...
Pamiętaj, mów o swoich uczuciach najbliższym. Nie wahaj się wypłakać w poduszkę, proś o pomoc. Zamiast zadręczać się milionem pytań - odpocznij. Nie tylko od obowiązków ale przede wszystkim od złych myśli - przeczytaj książkę, obejrzyj film... To działa. Patrząc z dystansu nabierzesz przekonania, że nie wszystkie problemy mają wielkość góry lodowej. Nie zamykaj się w swojej samotni z maleństwem na ręku - dzwoń do przyjaciół, rodziny, zaproś ich do siebie na herbatę. Poczują się docenieni a ty miło spędzisz czas.
Bywa jednak tak, że tzw. baby blues nie mija i przechodzi w prawdziwą depresję. Może się to zdarzyć, jeśli młoda mama jest pozostawiona sama sobie, nie dzieli się z nikim swoimi odczuciami i nie ma nikogo do pomocy. Wówczas może okazać się konieczna pomoc lekrza. Nawet wtedy pamiętaj jednak - jesteś Mamą, jedyną, najwspanialszą kobietą w zyciu twojego maleństwa. Nie daj się! Po terapii będziesz mądrzejsza o nowe doświadczenie.
Nie pozwól wygrać depresji , ciesz się dzieckiem i macierzyństwem, zasłużyłaś na to!